05-12-2011
Z Pierre Haiderem z Polskiego Stowarzyszenia Biogazu rozmawia
Katarzyna Teodorczuk
- W jakim stadium rozwoju znajduje się
rynek biogazu w Polsce?
- By zacząć mówić o biogazie, trzeba
poznać jego definicję. My definiujemy biogaz jako produkt beztlenowej
fermentacji wszelkiego rodzaju materiałów organicznych na użytek energetyczny.
Polskie Stowarzyszenie Biogazu jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia
Biogazu (European Biogas Association - EBA). Nasze główne cele to
promocja wiedzy dotyczącej biogazu, aktywizacja sektora biogazu, integracja
europejska, edukacja i upowszechnienie wiedzy w dziedzinie OZE.
- Jak z takiej perspektywy, wygląda
sytuacja w Polsce?
- Kiedy mówi się o biogazie, ma się głównie na myśli
biogazownie rolnicze. Ponieważ w Polsce jest tylko 11 biogazowni rolniczych
oraz 46 ściekowych i 73 na wysypiskach śmieci, można powiedzieć, że Polski
rynek biogazu jest ciągle w początkowej fazie rozwoju.
- Gdzie jest najlepiej rozwinięty rynek?
- W Niemczech. Tam najbardziej popularne są biogazownie
rolnicze. Dziś działa ok. 6000 takich instalacji, dających 2300 MW mocy. Z
kolei instalacje wykorzystujące odpady komunalne nie są już tak istotne, bo
prawie wszystkie wysypiska śmieci zostały pozamykane. Śmieci podlegają
recyklingowi, w specjalnych procesach odzyskuje się też ich wartość
energetyczną. W Polsce jednak ok. 90% śmieci z miast nadal trafia na wysypiska.